Moda na albumy wraca.

Kreatywna sztuka tworzenia albumów powraca i jest bardziej popularna niż kiedykolwiek.


Pamiętam, jak 16 lat temu, w wieku 13 lat, kiedy to wyjechałem z ojczyzny, by mieszkać w Paryżu i dostałem mnóstwo „pożegnalnych” prezentów, takich jak notatniki, albumy, dzienniki i czasopisma, które dokumentują moją podróż i tworzą pamiątki po ulubionych miejscach, chwilach i ludziach. Bilet do Disneylandu, bilet na wieżę Eiffla, mój pierwszy bilet z metra, zdjęcia i pocztówki zostały pocięte i wklejone do albumów wraz z małą anegdotą z dnia.
Obecnie przeżycia z życia codziennego są rejestrowane tylko w cyberprzestrzeni. Nie wysyłam już kartek pocztowych z nowych krajów, które odwiedzam, po tym jak zastąpiono je zdjęciami na portalach społecznościowych i miejscem dla przyjaciół i rodzin do ich komentowania. Już nie jestem podekscytowany otwarciem koperty po tym, jak moje zdjęcia zostały opracowane w lokalnym studiu fotograficznym lub drukarni, nie wiedząc do końca, jak będą wyglądać. Przed erą cyfrową było to zaledwie 20 zdjęć; teraz wykonujemy trzy takie same zdjęcia (na wypadek gdyby nie zostało zrobione poprawnie za pierwszym razem) i w końcu otrzymujemy setki zdjęć, które w rezultacie musimy załadować do komputera, aby znaleźć te najlepsze do wgrania do albumów na portalu społecznościowym.

I jak często do nich powracasz?

Rzadko.
Ale wydaje się, że świat rzemiosła i albumów nie jest cały stracony, ponieważ sprzedawcy detaliczni informują o rosnącej sprzedaży albumów i związanych z nimi produktów rękodzielniczych. Sieć papierni odnotowała w ubiegłym roku dwucyfrowy wzrost sprzedaży albumów i niedawno otworzyła nowe warsztaty. Sieć sklepów z branży rzemieślniczej również odnotowała wzrost sprzedaży o 600% w stosunku do roku poprzedniego.
Badania wykazują, że 2,8 miliona Polaków robi albumy, z czego 28% w wieku 16-24 lat. W latach 2012-2013 hobby przyciągnęło 615 000 nowych osób, a w tym roku spodziewany jest ponowny wzrost. Miło jest widzieć młodsze pokolenie odkrywające na nowo radość z tworzenia namacalnych, zapadających w pamięć przedmiotów, powracające do staromodnego sposobu zbierania wspomnień.
Zaledwie wczoraj dowiedziałem się, jak stworzyć własny zeszyt, który będzie moim pamiątką na kilka lat. Odwiedziłem naszą introligatornięhttp://introligator.biz/, gdzie nasi utalentowani introligatorzy nauczyli mnie, jak od podstaw tworzyć własne albumy. Dla tych wszystkich początkujących introligatorów, podzielę się z wami swoimi doświadczeniami na następnym blogu.

Zostaw komentarz